Zabezpieczanie włosów na noc, często jest ignorowane. Dużo łatwiej pamiętać o odżywce, ochronie przed wysoką temperaturą czy serum na końcówki niż o tym, co dzieje się z włosami przez kilka godzin snu. A to w czasie snu pasma cały czas ocierają się o poszewkę, przesuwają po ramieniu, plączą się i odgniatają. Z czasem prowadzi to do zniszczeń, które zaczynają być widoczne. Końce robią się słabsze, długość bardziej matowa, a włosy zaczynają się wykruszać, mimo że na co dzień nie są farbowane ani regularnie stylizowane na gorąco. Mechaniczne uszkodzenia włosa narastają właśnie od takich codziennych, powtarzalnych sytuacji.
Artykuł sponsorowanyDlaczego włosy niszczą się podczas snu?
Noc sama w sobie nie jest dla włosów problemem. Problemem jest to, w jakich warunkach spędzają te kilka godzin i jak są wtedy traktowane. Jeśli długość jest rozpuszczona, przesuszona albo już osłabiona, bardzo łatwo o plątanie, wycieranie się końców i stopniowe pogarszanie kondycji włosa. To dlatego przy włosach długich, cienkich, rozjaśnianych albo skłonnych do puszenia zabezpieczenie na noc nie powinno być ignorowane
Dlaczego nie warto spać z mokrymi włosami
To jeden z najczęstszych błędów. Mokry włos jest delikatniejszy niż suchy, łatwiej się rozciąga i łatwiej go uszkodzić podczas zwykłego tarcia o poduszkę. Do tego wilgoć dłużej utrzymuje się przy skórze głowy, a ciepło oddawane przez skórę nie pomaga. Taki nocny mikroklimat może sprzyjać problemom ze skórą głowy, a rano włosy często wyglądają na przyklapnięte, mniej świeże i gorzej się układają. Właśnie wtedy wiele osób znowu sięga po prostownicę albo mocne suszenie, żeby ratować fryzurę.
Jak przygotować włosy do snu krok po kroku?
Najważniejsze żeby ograniczyć to, co włosom szkodzi najbardziej: wilgoć przy skórze głowy, szarpanie przy czesaniu i nocne plątanie długości. Jeśli ten etap jest dobrze zrobiony, rano włosy zwykle są gładsze, mniej spuszone i nie proszą się od razu o stylizację na gorąco. Jeśli myjesz włosy wieczorem, najważniejsze to wysuszyć je, chociażby w 80% – nie muszą być idealnie suche, jeśli zależy Ci na czasie
Mgiełka do włosów i delikatne rozczesywanie
Kolejny krok to lekkie zabezpieczenie długości. Tu dobrze sprawdza się np. mgiełka do włosów. Tego typu produkt przyda się szczególnie wtedy, gdy włosy łatwo się plączą, puszą albo haczą przy szczotkowaniu. Mgiełka najczęściej ułatwia rozczesywanie na mokro i sucho, zmniejsza puszenie, poprawia elastyczność włosów i nie obciąża pasm, więc dobrze wpisuje się w wieczorną rutynę ochronną. Po spryskaniu długości najlepiej rozczesać włosy spokojnie, zaczynając od końców, bez szarpania.
Jakie fryzury do spania sprawdzają się najlepiej
Najlepsza fryzura do spania to taka, która trzyma włosy w ryzach, ale ich nie ciągnie. Dobrze sprawdza się luźny warkocz, zwłaszcza jeśli nie przeszkadza Ci lekka fala rano. Dobrym rozwiązaniem jest też niski kok albo miękki kok na czubku głowy. Ważne jest to, żeby nie wiązać włosów ciasno. Przy zbyt mocnym związaniu pasma bardziej się napinają, odgniatają i mogą osłabiać się przy linii włosów. Luźny warkocz albo luźne upięcie wysoko na głowie, pomagają zmniejszyć tarcie i ograniczyć łamanie.
Jakie dodatki naprawdę pomagają włosom w nocy?
Oprócz samej fryzury i wieczornej pielęgnacji warto zwrócić uwagę też na to, z czym włosy mają kontakt przez kilka godzin snu. To właśnie takie drobiazgi jak materiał poszewki czy rodzaj gumki często decydują o tym, czy rano włosy są tylko lekko potargane, czy już wyraźnie splątane, spuszone i połamane.
Dobrze przygotowane włosy do snu nie wymagają skomplikowanego rytuału. Wystarczy podsuszyć je przed położeniem się do łóżka, zabezpieczyć długość lekkim kosmetykiem, delikatnie rozczesać i związać tak, żeby nie przeszkadzały, ale też nie były napięte. Właśnie z takich prostych nawyków najczęściej biorą się później zdrowsze końce, mniej wykruszeń i włosy, które rano wyglądają po prostu lepiej.
